Witaj, tułaczu!
Spodziewałam się Ciebie…

– Podejdź bliżej, mam już stare oczy. Klapnij no tu, dziecino. Podaj mi rękę.
Gdy tylko siadasz na krzywym krzesełku, Wyrocznia łapie twoją dłoń i przygląda się jej wewnętrznym liniom.
– Ach, tak. Chcesz wiedzieć, ile zapłacisz za usługi Alchemiczki. To nie taka prosta sprawa, w grę wchodzą moce Źródła. Jeśli chcesz wiedzieć więcej, musisz pokazać mi swój rękopis.
Masz więcej pytań, hm? Musisz złapać królika za uszy. Znajdziesz go w jego norze. Możesz też skontaktować się z samą Alchemiczką, wysyłając jej kruka.